Menu Zamknij

Klinika chorób duchowych według Ewagriusza z Pontu

Zaczynamy następny rok formacji, w którym po meandrach własnego serca będzie nas prowadził mnich-pisarz Ewagriusz z Pontu (345-399). Jego nauka o ośmiu duchach zła odcisnęła głębokie piętno na duchowości chrześcijańskiego wschodu i zachodu. Wnikliwe obserwacje, które poczynił są po dziś dzień aktualne i wielu ludziom pomogły w pracy wewnętrznej na drodze zjednoczenia z Bogiem. Dzięki uprzejmości ks. Jana Smoły z parafii w Przysietnicy, możemy się posłużyć obszernym opracowaniem, które przygotował dla Wspólnot Katolickich “Ludzie z Zboisk”. Rozmawiałem z nim osobiście. Wyraził zgodę, abyśmy z tych materiałów skorzystali. Niestety nie miał już dostępnej formy książkowej, ale przesłał cały tekst, który stopniowo będę publikował na naszej stronie. Poniżej zamieszczam notę, którą umieścił na okładce swej książki. Niech będzie dobrą zapowiedzią tego, co Pan Bóg dla nas przygotował na rozpoczynający się rok formacji w naszej wspólnocie.

Kościół dokładnie rozeznał choroby sfery duchowej człowieka, opisał je, ukazał symptomy, czyli zewnętrzne przejawy, i zaproponował sposób leczenia ich. Nie byty to działania przypadkowe, nieprzemyślane, lecz podejmowane w ramach solidnie zbudowanego systemu. W czasach Ojców Pustyni (od IV w. po Chr.) nastąpił rozkwit takiej posługi, a jej kontynuację znajdujemy w klasztorach, diecezjach, a nawet w parafiach. […] Ojciec Pustyni Ewagriusz z Pontu, który żyt pod koniec IV wieku w osadzie mniszej w Celach na pustyni egipskiej, prowadził razem ze swoimi uczniami swoistą „klinikę chorób duchowych”. Opisał osiem podstawowych chorób sfery duchowej naszej osobowości: obżarstwo, nieczystość, chciwość, gniew, smutek, acedia, próżna chwała i pycha. Następnie pokazał zewnętrzne przejawy każdej z nich oraz zalecił sposób leczenia. […] Chora dusza ludzka potrzebuje uzdrowienia oraz przywrócenia na nowo jej piękna, poprzez proces uwolnienia od zła, który dokonuje się w walce duchowej. […] Być może odnosimy wrażenie, że pierwsi mnisi pochodzący z III i IV wieku ucieleśniają duchowość obcą współczesnemu człowiekowi. Jednakże kiedy przysłuchamy się dokładniej ich słowom, odkryjemy ich zadziwiającą aktualność. Mnisi czerpią bowiem z własnego doświadczenia pracy nad sobą, ukazując drogę do doskonałości i zjednoczenia z Bogiem. […] Trzeba zatem podjąć walkę z demonami, atakując je nieustannie, w rytmie oddechu, Słowem Bożym, które przepędza negatywne myśli i napełnia duszę Duchem Jezusa Chrystusa.

ks. Jan Smoła