Menu Zamknij

Pasterz i świadek


Chciałbym zaproponować do obejrzenia film dokumentalny o księdzu biskupie Kazimierzu Kardynale Świątku. To kapłan, który pracował na Białorusi. Przesiedział 10 lat w łagrach sowieckich. O nim ten film. Osobiście bardzo cenię sobie dobre filmy dokumentalne. W przeciwieństwie do filmów fabularnych są na wskroś prawdziwe. Oczywiście przy założeniu, że wiernie przedstawiają rzeczywistość taką, jaka ona jest. Pamiętam, że w czasach PRL-u filmy dokumentalne musiały zawierać elementy propagandy ideologicznej. Z założenia były więc musiały pewne rzeczy pomijać milczeniem, a inne zniekształcać. Inaczej to wygląda w filmie “Pasterz”. Słuchamy relacji naocznego świadka, jednej z milionów ofiar systemu komunistycznego terroru. Jednej z nielicznych, którym udało się przeżyć. Warto posłuchać relacji księdza biskupa i przypomnieć sobie, jak będzie wyglądać świat, w którym na serio bierze się ideologię: Marksa, Lenina, Stalina i jemu podobnych.

Filmy dokumentalne, jeśli są rzetelnie zrobione, pozwalają nam nawiązać kontakt z rzeczywistością. Nic tak bardzo nie pociąga jak prawda. Sam pamiętam, z jakim zainteresowaniem słucham opowieści najstarszych członków mojej rodziny o tym, jak to było w czasie wojny, czy w pierwszych latach Polski ludowej. Jeszcze niektórzy z nich żyją. Mają ponad 80 lat, ale to, co przeżyli ma ogromną wartość. Z jednej strony to relacje naocznych świadków, a z drugiej lepiej pozwala poznać warunki życia, które ich ukształtowały. Zamiast oglądać trzymające w napięciu fabularne thrillery lub filmy akcji zdrowiej będzie w tym czasie kwarantanny posłuchać autentycznych świadków minionego czasu.

W tradycji biblijnej starsi byli nie tylko źródłem informacji, ale przede wszystkim nauczycielami mądrości. Wbrew pozorom ludzie tak szybko się nie zmieniają, a postęp nie dezaktualizuje dziedzictwa przeszłych pokoleń. Warto o tym pamiętać, gdy tak wielu seniorów przegrywa walkę z koronawirusem.

ks. Tomasz